Bruno Siegel: Różnice pomiędzy wersjami

Z Encyklopedia Warmii i Mazur
[wersja nieprzejrzana][wersja nieprzejrzana]
(Praca)
Linia 31: Linia 31:
 
Po święceniach został skierowany do [[Radostowo|Radostowa]], gdzie podjął pracę duszpasterską jako wikariusz. Rok później został przeniesiony do parafii w [[Mrągowo|Mrągowie]], gdzie pracował do 1920 r.
 
Po święceniach został skierowany do [[Radostowo|Radostowa]], gdzie podjął pracę duszpasterską jako wikariusz. Rok później został przeniesiony do parafii w [[Mrągowo|Mrągowie]], gdzie pracował do 1920 r.
  
W czasie I wojny światowej ks. Siegel pełnił w Kurlandii funkcję kapelana wojskowego. Późniejszą parafią, w której pracował jako drugi wikariusz było [[Dobre Miasto]]. Od 11 sierpnia 1930 r. ks. Bruno został tamtejszym komendariuszem, tzn. posiadał beneficjum bez zarządzania urzędem kościelnym. Dziewięć miesięcy później ks. Siegel został mianowany proboszczem [[Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie|parafii Podwyższenia Krzyża Świętego]] w [[Miłakowo|Miłakowie]]. Obok służby duszpasterskiej w parafii przejął też obowiązki wojskowego kapelana garnizonu w [[Morąg|Morągu]].
+
W czasie I wojny światowej ks. Siegel pełnił w Kurlandii funkcję kapelana wojskowego. Późniejszą parafią, w której pracował jako drugi wikariusz, było [[Dobre Miasto]]. 11 sierpnia 1930 r. został tamtejszym komendariuszem, tzn. posiadał beneficjum bez zarządzania urzędem kościelnym. Dziewięć miesięcy później ks. Siegel został mianowany proboszczem [[Parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie|parafii Podwyższenia Krzyża Świętego]] w [[Miłakowo|Miłakowie]]. Obok służby duszpasterskiej w parafii przejął też obowiązki wojskowego kapelana garnizonu w [[Morąg|Morągu]].
  
 
===Śmierć męczeńska===
 
===Śmierć męczeńska===

Wersja z 15:41, 28 sty 2015

Bruno Siegel

Grób sługi Bożego ks. Siegla w Miłakowie
Grób sługi Bożego ks. Siegla w Miłakowie
Data i miejsce urodzenia 6 listopada 1889 r.
Wąbrzeźno
Data i miejsce śmierci 30 stycznia 1945 r.
Miłakowo
Przyczyna śmierci śmierć męczeńska
Miejsce spoczynku Miłakowo

Bruno Siegel (ur. 6 listopada 1889 r. w Wąbrzeźnie, zm. 30 stycznia 1945 r. w Miłakowie) – ksiądz włączony w poczet warmińskich męczenników, którzy zginęli śmiercią męczeńską podczas II wojny światowej.

Życiorys

Urodził się 6 listopada 1889 r. w Wąbrzeźnie. Był pierwszym dzieckiem Aleksandra i Tekli. Miał dwie siostry: Irenę Brunhildę i Marię Stefanię.

Szkoła i wykształcenie

Po uzyskaniu matury wstąpił do seminarium duchownego w Braniewie, po ukończeniu którego otrzymał 26 stycznia 1913 r. święcenia kapłańskie.

Praca

Po święceniach został skierowany do Radostowa, gdzie podjął pracę duszpasterską jako wikariusz. Rok później został przeniesiony do parafii w Mrągowie, gdzie pracował do 1920 r.

W czasie I wojny światowej ks. Siegel pełnił w Kurlandii funkcję kapelana wojskowego. Późniejszą parafią, w której pracował jako drugi wikariusz, było Dobre Miasto. 11 sierpnia 1930 r. został tamtejszym komendariuszem, tzn. posiadał beneficjum bez zarządzania urzędem kościelnym. Dziewięć miesięcy później ks. Siegel został mianowany proboszczem parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Miłakowie. Obok służby duszpasterskiej w parafii przejął też obowiązki wojskowego kapelana garnizonu w Morągu.

Śmierć męczeńska

Na długo przed nadejściem frontu II wojny światowej i wkroczeniu Armii Czerwonej mieszkańcy Miłakowa odczuwali toczące się walki. Miasto zostało w 50 proc. zniszczone podczas nalotu bombowego. Ucierpiały również budynki kościelne. Kiedy sowieci wkroczyli do Miłakowa, zaczęli plądrować miasto.

30 stycznia 1945 r. czerwonoarmiści zatrzymali ks. Bruna i odprowadzili w nieznanym kierunku. Mimo że na plebanii przebywały też inne osoby, jedynie on został aresztowany. Został zastrzelony przez żołnierzy sowieckich. Jego ciało odnaleziono w miejscowości Stare Bolity, w odległości 4 km od Miłakowa.

Ciało zamordowanego kapłana zostało złożone w grobie na miejscowym katolickim cmentarzu. Błędnie została podana tam informacja o dacie jego śmierci w dniu 26 stycznia 1945 r.

Bibliografia

olsztyn.gosc.pl [15.11.2014]