Jadwiga Schnarbach

Z Encyklopedia Warmii i Mazur
Jadwiga Schnarbach

Jadwiga Schnarbach
Jadwiga Schnarbach
Data i miejsce urodzenia 16 lipca 1923 r.
Kaplityny
Data i miejsce śmierci 23 stycznia 1945 r.
Kaplityny
Przyczyna śmierci śmierć męczeńska

Jadwiga Schnarbach (ur. 16 lipca 1923 r., zm. 23 stycznia 1945 r.) – włączona w poczet warmińskich męczenników, którzy zginęli śmiercią męczeńską podczas II wojny światowej.

Życiorys

Sylwetka

urodziła się 16 lipca 1923 r. w Kaplitynach. Była jedensatym dzieckiem Franciszka i Elżbiety. Miała pięciu braci i sześć sióstr. Trzy dni później została ochrzczona w kościele pw. św. Anny w Barczewie. W tym kościele przystąpiła również do Pierwszej Komunii świętej, a 20 czerwca 1932 r. przyjęła sakrament bierzmowania.
Po ukończeniu szkoły podstawowej pozostała przy rodzicach, by pomagać im w pracy na polu i wokół domu. Przez całe życie Jadwiga odznaczał się głęboką i żywą wiarą. Starała się żyć według przykazań Bożych, szczególnie umiłowawszy cnotę czystości. Widoczne to było szczególnie w okresie młodzieńczym, kiedy wierna była obowiązkom stanu panieńskiego.

Śmierć męczeńska

Wojska Armii Czerwonej zajęły Kaplityny 22 lub 23 stycznia. Ich wkroczeniu towarzyszył strach mieszkańców, którzy z opowieści uciekinierów z innych miejscowości wiedzieli, co robią sowieci w zajmowanych miejscowościach: grabią mienie, zbeszczeszczają kościoły, gwałcą kobiety i dziewczęta. Żołnierze radzieccy również zajechali do gospodarstwa Schnarbachów.
Jeden z oficerów zszedł z konia. Kazał ojcu Jadwigi Franciszkowi przytrzymać konia. Sam wszedł do mieszkania i przeszukiwał wszystkie pokoje. Kiedy zobaczył, że w domu jest młoda panna, która wówczas pracowała u rodziny Schnarbachów jako jeniec wojenny, przywołał ją i o czymś rozmawiał. Po rozmowie z nią, poprosił do siebie Jadwigę. Ponieważ ona bardzo się bała, ta dziewczyna poszła z nią, co chwilę uspokajając. Po chwili dziewczyna wyszła z pokoju, a Jadwiga została sama z oficerem. Ten chciał, aby ona oddał się mu. Jadwiga nie spełniła jego nakazu, uciekła i schowała się w szafie. Oficer odnalazł ją i zastrzelił – jej ciało wypadło z szafy na podłogę.
Jadwigę pochowano w rodzinnym ogrodzie, w pobliżu domu, gdyż wówczas nie było możliwości przewiezienia ciała na cmentarz parafialny do Barczewa. Jej grób zachował się do dziś.

Bibliografia

olsztyn.gosc.pl [15.11.2014]