Obozy jenieckie na Warmii i Mazurach 1939-1945: Różnice pomiędzy wersjami

Z Encyklopedia Warmii i Mazur
Skocz do: nawigacja, szukaj
[wersja nieprzejrzana][wersja nieprzejrzana]
Linia 6: Linia 6:
 
Na samym początku działalności obozów jenieckich jeńcy wojenni przetrzymywani byli w budynkach tymczasowych, na placach, stadionach, nierzadko pod gołym niebem. Brakowało namiotów, baraki miały zostać dopiero wzniesione przez jeńców, głównie zydowskiego pochodzenia. Łóżka w barakach wykładano trocinami, mchem, trawą. Warunki sanitarne były fatalne; brakowało latryn, a liczba zainstalowanych kranów i natrysków w żadnym wypadku nie pozwalała na utrzymanie minimum higieny przez przeważającą większość jeńców.
 
Na samym początku działalności obozów jenieckich jeńcy wojenni przetrzymywani byli w budynkach tymczasowych, na placach, stadionach, nierzadko pod gołym niebem. Brakowało namiotów, baraki miały zostać dopiero wzniesione przez jeńców, głównie zydowskiego pochodzenia. Łóżka w barakach wykładano trocinami, mchem, trawą. Warunki sanitarne były fatalne; brakowało latryn, a liczba zainstalowanych kranów i natrysków w żadnym wypadku nie pozwalała na utrzymanie minimum higieny przez przeważającą większość jeńców.
 
<br/>
 
<br/>
 +
 
==Wyżywienie i warunki sanitarne==
 
==Wyżywienie i warunki sanitarne==
 
Wyżywienie obozowe opierało się na monotonnej, jałowej diecie i małych racjach żywnościowych. Jego podstawę stanowiła czarna kawa lub herbata (napoje te miały niewiele wspólnego z orygninałem), chleb, ziemniaki i zupa, gotowana najczęściej z kapusty lub brukwi. W odrobinę lepszej sytuacji znajdowali się jeńcy oddelegowani jako robotnicy przymusowi. Na wsi mieli dostęp do masła, jaj czy mleka. Symbolicznie jadłospis obozowy wzbogacały i uzupełniały paczki przygotowywane przez Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. Niestety, na podział paczek mieli wpływ Niemcy, a ich liczba nie była i tak w stanie sprostać palącym potrzebom żywieniowym.Od 1944 roku racje żywnościowe ulegały coraz drastyczniejszym ograniczeniom.
 
Wyżywienie obozowe opierało się na monotonnej, jałowej diecie i małych racjach żywnościowych. Jego podstawę stanowiła czarna kawa lub herbata (napoje te miały niewiele wspólnego z orygninałem), chleb, ziemniaki i zupa, gotowana najczęściej z kapusty lub brukwi. W odrobinę lepszej sytuacji znajdowali się jeńcy oddelegowani jako robotnicy przymusowi. Na wsi mieli dostęp do masła, jaj czy mleka. Symbolicznie jadłospis obozowy wzbogacały i uzupełniały paczki przygotowywane przez Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. Niestety, na podział paczek mieli wpływ Niemcy, a ich liczba nie była i tak w stanie sprostać palącym potrzebom żywieniowym.Od 1944 roku racje żywnościowe ulegały coraz drastyczniejszym ograniczeniom.
 
<br/>
 
<br/>
 +
 
==Służba zdrowia==
 
==Służba zdrowia==
Jeńcy mieli podlegać służbie zdrowia Wehrmachtu. Obozy dysponowały personelem medycznym, a w przypadku Olsztynka i Stabławek również obozowymi szpitalami. Władzę zwierzchnią sprawowali nad nimi komendanci. Najgroźniejszymi chorobami okazał się dur brzuszny, gruźlica, różne schorzenia przewodu pokarmowego. W przypadku rannych i rekonwalescentów dochodziło najczęściej do zakażeń i stanów zapalnych. Winę ponosiły fatalne warunku sanitarne, żywieniowe, bród, zimno, dramatyczny deficyt podstawowych leków czy chociażby opatrunków. Ulgę, nierzadko bardziej duchową niż praktyczną, przynosiła pacjentom obecność polskich czy francuskich lekarzy i sanitariuszy, rekrutowanych spośród jeńców. Baraki szpitalne czy izby chorych pod względem warunków nie wyróżniały się specjalnie od obozowych baraków mieszkalnych. Miały co prawda dostęp do bieżącej wody, oświetlenie i sanitariaty, ale trudno mówić o spełnianiu jakichkolwiek wymogów placówki medycznej. Naturalnie również obozowe szpitale zostały podzielone zgodnie z obozowymi zasadami segregacji rasowej.
+
Jeńcy mieli podlegać służbie zdrowia Wehrmachtu. Obozy dysponowały personelem medycznym, a w przypadku Olsztynka i Stabławek również obozowymi szpitalami. Władzę zwierzchnią sprawowali nad nimi komendanci. Najgroźniejszymi chorobami okazał się dur brzuszny, gruźlica, różne schorzenia przewodu pokarmowego. W przypadku rannych i rekonwalescentów dochodziło najczęściej do zakażeń i stanów zapalnych. Winę ponosiły fatalne warunku sanitarne, żywieniowe, bród, zimno, dramatyczny deficyt podstawowych leków czy chociażby opatrunków. Ulgę, nierzadko bardziej duchową niż praktyczną, przynosiła pacjentom obecność polskich czy francuskich lekarzy i sanitariuszy, rekrutowanych spośród jeńców. Baraki szpitalne czy izby chorych pod względem warunków nie wyróżniały się specjalnie od obozowych baraków mieszkalnych. Miały co prawda dostęp do bieżącej wody, oświetlenie i sanitariaty, ale trudno mówić o spełnianiu jakichkolwiek wymogów placówki medycznej. Naturalnie również obozowe szpitale zostały podzielone zgodnie z obozowymi zasadami segregacji rasowej.Największe spustoszenia poczyniła wśród jeńców epidemia tyfusu plamistego, która wybuchła w przeważającej większości obozów w Prusach Wschodnich.
 +
<br/>
 +
 
 
Jeńców wykorzystywano jako robotników przymusowych. Najczęściej kierowani byli do okolicznych majątków ziemskich i większych gospodarstw. Jeńcy z takim przydziałem byli zakwaterowani w budynkach gospodarczych (stodoły, szopy), należących do gospodarza.
 
Jeńców wykorzystywano jako robotników przymusowych. Najczęściej kierowani byli do okolicznych majątków ziemskich i większych gospodarstw. Jeńcy z takim przydziałem byli zakwaterowani w budynkach gospodarczych (stodoły, szopy), należących do gospodarza.
  

Wersja z 21:21, 23 lis 2014

Obozy jenieckie na Warmii i Mazurach 1939-1945 - obozy zaczęły powstawać po zakończeniu kampanii wrześniowej w Polsce.

Do Prus Wschodnich przewożono zarówno ludność cywilną, jak i jeńców wojennych. W koszarach wojskowych w Działdowie powstał obóz internowania, przeksztacłocny wkrótce w obóz przejściowy (dulag). Od połowy 1940 roku działał jako obóz pracy. W 1939 roku polscy żołnierze trafili również do obozu we wsi Snopki koło Pisza. Dulag został również utworzony w parowozowni w Iławie, Morągu i Kętrzynie. Początkowo podobną rolę spełniał również obóz w Olsztynku. W 1940 roku również został przekształcony w obóz pracy, w którym przebywali Polacy, Francuzi, Belgowie, Rosjanie, Ukraińcy, Łotysze, Białorusini. Wiosną tego roku do Prus Wschodnich trafiały pierwsze transporty z jeńcami francuskimi, belgijskimi i holenderskimi. Od 1941 roku zaczęli napływać jeńcy rosyjscy. W lipcu 1942 roku w gospodarce Prus Wschodnich miało pracować 30 tys. jeńców, a pod koniec 1944 roku liczba ta wzrosła do 144 tys.[1] Największe obozy jenieckie na terenie Prus Wschodnich istniały w Olsztynku, Stabławkach i Działdowie. Obóz jeniecki przeznaczony wyłącznie dla oficerów powstał w Prostkach-Boguszach, który zaczęto organizować w 1941 roku, po agresji hitlerowskich Niemiec na Związek Radziecki. Komendantem obozu został major von Rintelen, ajego adiutantem kapitan Hachenberg. W sierpniu w obozie miało przebywać około 10 tys. jeńców. Ze względu na wybuch epidemii tyfusu plamistego, oflag został zlikwidowany w pierwszej połowie 1942 roku. W tym samym roku liczba robotników przymusowych zatrudnionych w Prusach Wschodnich osiągnęła liczbę 237 229 osób.

Na samym początku działalności obozów jenieckich jeńcy wojenni przetrzymywani byli w budynkach tymczasowych, na placach, stadionach, nierzadko pod gołym niebem. Brakowało namiotów, baraki miały zostać dopiero wzniesione przez jeńców, głównie zydowskiego pochodzenia. Łóżka w barakach wykładano trocinami, mchem, trawą. Warunki sanitarne były fatalne; brakowało latryn, a liczba zainstalowanych kranów i natrysków w żadnym wypadku nie pozwalała na utrzymanie minimum higieny przez przeważającą większość jeńców.

Wyżywienie i warunki sanitarne

Wyżywienie obozowe opierało się na monotonnej, jałowej diecie i małych racjach żywnościowych. Jego podstawę stanowiła czarna kawa lub herbata (napoje te miały niewiele wspólnego z orygninałem), chleb, ziemniaki i zupa, gotowana najczęściej z kapusty lub brukwi. W odrobinę lepszej sytuacji znajdowali się jeńcy oddelegowani jako robotnicy przymusowi. Na wsi mieli dostęp do masła, jaj czy mleka. Symbolicznie jadłospis obozowy wzbogacały i uzupełniały paczki przygotowywane przez Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża. Niestety, na podział paczek mieli wpływ Niemcy, a ich liczba nie była i tak w stanie sprostać palącym potrzebom żywieniowym.Od 1944 roku racje żywnościowe ulegały coraz drastyczniejszym ograniczeniom.

Służba zdrowia

Jeńcy mieli podlegać służbie zdrowia Wehrmachtu. Obozy dysponowały personelem medycznym, a w przypadku Olsztynka i Stabławek również obozowymi szpitalami. Władzę zwierzchnią sprawowali nad nimi komendanci. Najgroźniejszymi chorobami okazał się dur brzuszny, gruźlica, różne schorzenia przewodu pokarmowego. W przypadku rannych i rekonwalescentów dochodziło najczęściej do zakażeń i stanów zapalnych. Winę ponosiły fatalne warunku sanitarne, żywieniowe, bród, zimno, dramatyczny deficyt podstawowych leków czy chociażby opatrunków. Ulgę, nierzadko bardziej duchową niż praktyczną, przynosiła pacjentom obecność polskich czy francuskich lekarzy i sanitariuszy, rekrutowanych spośród jeńców. Baraki szpitalne czy izby chorych pod względem warunków nie wyróżniały się specjalnie od obozowych baraków mieszkalnych. Miały co prawda dostęp do bieżącej wody, oświetlenie i sanitariaty, ale trudno mówić o spełnianiu jakichkolwiek wymogów placówki medycznej. Naturalnie również obozowe szpitale zostały podzielone zgodnie z obozowymi zasadami segregacji rasowej.Największe spustoszenia poczyniła wśród jeńców epidemia tyfusu plamistego, która wybuchła w przeważającej większości obozów w Prusach Wschodnich.

Jeńców wykorzystywano jako robotników przymusowych. Najczęściej kierowani byli do okolicznych majątków ziemskich i większych gospodarstw. Jeńcy z takim przydziałem byli zakwaterowani w budynkach gospodarczych (stodoły, szopy), należących do gospodarza.


Bibliografia

  1. Achremczyk Stanisław, Historia Warmii i Mazur, t. II, Olsztyn 2011.
  2. Lietz Zygmunt, Obozy jenieckie w Prusach Wschodnich 1913-1945, Warszawa 1982.


Przypisy

  1. S. Achremczyk,Historia Warmii i Mazur, t. II, Olsztyn 2011, s.1014.


Zobacz też