Regina Protmann

Z Encyklopedia Warmii i Mazur
Regina Protmann

bł. Regina ProtmannŹródło: www.brewiarz.pl
bł. Regina Protmann
Źródło: www.brewiarz.pl
Data i miejsce urodzenia 1552 r.
Braniewo
Data i miejsce śmierci 18 stycznia 1613 r.
Braniewo

Regina Protmann (ur. w 1552 r. w Braniewie, zm. 18 stycznia 1613 r.) – błogosławiona katolicka, założycielka Zgromadzenia Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy (katarzynek, skrót zakonny – CSC).

Życiorys

Działalność

Urodziła się w Braniewie w 1552 roku. Jej dziadek sprawował urząd burmistrza miasta, stryjowie zasiadali w radzie miejskiej, a ojciec był bogatym kupcem. Rodzinę Protmannów stać było na to, aby swoje dzieci kształcić wszechstronnie przez prywatnych nauczycieli. Pomimo fali protestantyzmu zalewającej kraj i Warmię, rodzina ta pozostała wierna wierze katolickiej, dlatego Regina od dziecka wychowywana była w ufności do Boga i przywiązaniu do Kościoła. Z natury była wesoła, bystra, roztropna i towarzyska, przez co była otoczona przyjaciółmi, wyróżniała się na balach i przyjęciach. Lubiła być zauważana i podziwiana.
19-letnia Regina pozostawiła wszystkie zabezpieczenia, rodziców, siostrę i braci i opuściła dom rodzinny. Nie wyszła jednak ani za mąż, ani nie wstąpiła do zamkniętego klasztoru. Pod wpływem modlitwy obrała natomiast drogę życiową w tamtych czasach niespotykaną.
Razem z dwiema dziewczętami zamieszkała w pustym i starym domu, gdzie bez wystarczających środków do życia, w biedzie i zimnie powoli powstawało coś, co na tamten czas było zupełną nowością w Kościele powszechnym. Tworzyła się wspólnota kobiet żyjących w ślubach zakonnych, we wspólnej modlitwie i pracy, ale nie w zamknięciu od społeczeństwa – wychodząca do ludzi chorych i potrzebujących pomocy.
Stopniowo droga, którą wybrała Regina, zaczęła pociągać inne dziewczęta i mała wspólnota systematycznie się powiększała. Siostry utrzymywały się z pracy własnych rąk. Całkowicie zawierzały Bogu poprzez modlitwę, post, pokorę oraz uczynki miłosierdzia, zgodnie z powtarzanymi często przez Reginę słowami: "Jak Bóg chce".
Regina wraz z siostrami na wzór Jezusa Miłosiernego Sługi poszła służyć najbardziej potrzebującym. Odwiedzała chorych w ich domach, opatrywała rany, przygotowywała lekarstwa, niosła nadzieję. Dzieliła się z biednymi, dostarczała im posiłki, wspomagała materialnie, opieką objęła sieroty. Wobec ogólnego analfabetyzmu i upadku moralnego, w szczególny sposób zajęła się dziewczętami. Otworzyła dla nich szkołę, ucząc czytania, pisania, prac ręcznych a przede wszystkim wychowując w chrześcijańskich wartościach. Z wielką gorliwością dbała o wystrój i piękno kościołów, szyjąc obrusy i wykonując świece.

Dla swojej wspólnoty Regina napisała reguły, czyli plan, zasady życia, a całe dzieło i grupę sióstr powierzyła św. Katarzynie Aleksandryjskiej, patronce kościoła w Braniewie. Po 12 latach Reguły te zostały zatwierdzone przez biskupa diecezji. Stało się to na zamku w Lidzbarku Warmińskim w 1583 roku. Następnie zatwierdził je nuncjusz papieski. Tak powstało Zgromadzenie Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy, które istnieje do dziś.

Regina będąc najwyższą przełożoną, traktowała to zadanie jako najwyższą służbę. Odznaczała się miłością do każdego człowieka, bez względu na pochodzenie. Nigdy się nie wywyższała, starała się dobrze traktować również tych, którzy byli nastawieni do niej wrogo. Jednak najbardziej widoczna była jej miłość do Boga. Godzinami klęczała przed Najświętszym Sakramentem. Z tego źródła czerpała siłę, mądrość i odwagę działania.
Kierowana potrzebą pomocy innym założyła domy sióstr katarzynek w Ornecie, Lidzbarku Warmińskim i Reszlu. Gdy tylko mogła odwiedzała tam swoje siostry, troszcząc się o atmosferę jedności i miłości, dając rady i wskazówki. Po jednej z takich wizyt, odbywanych pieszo lub wozem, w deszczu i chłodzie, powróciła do Braniewa bardzo przeziębiona. Po 8 tygodniach choroby, 18 stycznia 1613 r., zmarła w aurze świętości.
W dniu 13 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II ogłosił Reginę Protmann błogosławioną.

Bibliografia

Zgromadzenie Sióstr św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy
olsztyn.gosc.pl [15.11.2014]